Drużyna z Kędzierzyna-Koźla musiała uznać wyższość gości z Lublina w inauguracyjnym meczu sezonu, przegrywając trzema setami. Spotkanie w Hali Widowiskowo-Sportowej Azoty pokazało, że gospodarze będą mieli wiele do poprawy w najbliższych meczach. Choć kędzierzynianie potrafili konkurować w poszczególnych fragmentach, to ostatecznie punkty zabierali sobie przyjezdni.
Lublinianom towarzyszyły nowe twarze na parkiecie, które szybko się prezentowały. Ran Takahashi, pochodzący z Japonii zawodnik, imponował już w pierwszych akcjach, serwując asem kilkakrotnie i pomagając zespołowi budować przewagę. Mikołaj Sawicki, który wraca do rywalizacji po większej przerwie w poprzednim sezonie, również wykazał znakomitą motywację, pojawiając się w najważniejszych momentach.
Hospodarze borykali się z problemami w przyjęciu i defensywie, co widać szczególnie w trzeciej partii. Zagrywka gości stanowiła dla ZAKSA-y trudną zagadkę, a podopieczni Andrei Gianiego nie zdołali przełamać trudnej sytuacji. Każdy z trzech setów był wyrównany przez większość czasu, lecz w decydujących fragmentach lepiej radzili sobie przyjezdni, którzy opuszczali Kędzierzyn-Koźle ze wskazaniem zwycięstwa, choć świadomi, że stać ich na znacznie lepszą grę.
Źródła
- WP SportoweFakty · 18/10/2026

